100 lat od jego narodzin etnolog „Szaroszanolog“ Jan Lazorik
... “ato właśnie dzięki szacunkowi człowiek mógłby odróżnić się od zwierzęcia....“.“
Każdy naród ma swoich wielkich ludzi, którzy przeszli do historii, a dzieci uczą się o nich w szkołach. Nie wszyscy z nich trafili do podręczników. Niektórzy są wymieniani w encyklopediach, inni w faktach historycznych, wielu w różnych rankingach. W każdym mieście znajdziemy pomniki należące do osobistości, które w nich żyły, tworzyły, przyczyniły się do ich rozwoju. Rzadko już wspomina się i zwraca uwagę na osobowość, która przyczyniła się do zachowania tradycji i świadomości regionu na Słowacji. 29.9.1920 urodził się etnograf, kolekcjoner, dialektolog, pisarz, kolekcjoner, archiwista, muzeolog, ale także botanik i sadownik Ján Lazorík. Człowieka, który zasługuje, przynajmniej w świadomości regionalnej, na uznanie, szacunek i pamięć.
Urodzony przed 100 lat temu w miejscowości Torysa. Ukończył gimnazjum państwowe i Instytut Nauczycielski w Preszowie. Pracował jako nauczyciel w miejscowościach Vysoká, Brezovička i Krivany, gdzie założył stacje hodowli owoców. Swoją ponad 20-letnią działalność zakończył w Stacji Przyrodniczej w Szaryskich Michalanach, która w 1967 r. została przeniesiona do Ogrodu Kolmana w Preszowie, na miejsce Pod Kalváriou.
Był znany daleko i szeroko folklorysta, etnograf niestrudzony bojownik o tradycyjną kulturę słowacką. Jako osoba żyjąca w związku z naturą, miał wrodzoną wrażliwość na jej postrzeganie w symbiozie ze sztuką ludową. Akcentowane, że natura i sztuka ludowa to ten sam geniusz, ten sam cud różnorodności i kontrastu. I tak żył. Ratując skarb narodowy. Szedł niestrudzenie ze skrzypcami pod pachą, magnetofonem, kamerą i swoimi niezapomnianymi „scenariuszami“ od wioski do wioski, gdzie notował ludowe pieśni, spisywał narracje ludzi o życiu, bez wpływu technologii. Udokumentował i zaszczepił Zapamiętał najstarszy język ludzi w swoim regionie i zebrał niesamowitą liczbę artefaktów kultury ludowej, które uratował przed zniszczeniem i ostatecznie przekazał muzeom, instytucjom naukowym lub gminom w przygotowaniu ich monografii. Przesłane przez W swojej twórczości pisał nie tylko o miejscowych zwyczajach, weselach, przesądach czy bajkach, ale także o dawnych rzemieślnikach (stolarzach, piecarzach, sztukatorach, tynkarzach) i weteranach wojennych. Zapisane przez dokumenty i przedmioty o charakterze sakralnym i historyczno-artystycznym z notariatów, parafii, dworów. Udokumentowane przez rzemiosła, emigracji, majsterkowania, a przede wszystkim zbierał wszystko, co stare i muzealnej jakości - narzędzia pracy, wyroby rzemieślnicze i artystyczno-przemysłowe, historyczne druki, oryginalne części strojów. Jest tego tak wiele, że akademik Mikuláš Mušinka powiedział kiedyś:
„To, co Ján Lazorík zrobił samodzielnie, bez żadnego grantu na badania naukowe, mogłoby być pracą całej instytucji naukowo-badawczej, a działalność takiej instytucji zostałaby uznana za bardzo udaną“. Pomysł jest wspaniały, a gdyby tak się stało, kto wie, jak by zareagował.
Był prawdziwym Dla Szaryszan, który starał się otworzyć drzwi do życia Shariste i inne dialekty. Dialekt Szarisza kochany i postrzegany jako zjawisko, które wciąga ludzi w inny wymiar, w przestrzeń człowieczeństwa, ciepła, zainteresowania i płci. Przyjął za swój cel zachowanie tego jako Dziedzictwo Sharis. Cenił języki pisane jako konieczność, ale uważał je za sztuczne, ponieważ postrzegał je jako ograniczony wybór słów, podczas gdy dialekty oznaczały dla niego inność, różnorodność i często twierdził, że niektórych słów nie można wyrazić w języku słowackim. Na przykład, imperatywna forma słowa rosnąć ( dorastać), w Sharīʿah istnieje: „roshni !“ Porównał zniknięcie dialektów jako takich do tragedii naturalnych, wyginięcia niektórych gatunków zwierząt lub utraty warstwy ozonowej w atmosferze.
Od 1992 do 2015 r. opublikował 24 książki, głównie w języku ojczystym Dialekt Sharis, dokumentujące niezwykle trudne, ale bogate duchowo życie w przeszłości, z autentycznymi zdjęciami i nutami. Każda książka jest skarbem i dokumentacją regionu Šariš, napisana w oryginalnym dialekcie Sharis, jest wartością, która będzie trwać, powracając do czasów przodków i ukazując piękno tego śpiewnego dialektu. Muzeum Regionalne w Preszowie opublikował pięć tytułów szaryskich zwyczajów ze swojego funduszu w edycji Duchowe Perły Dialektu Szaryskiego. Jego prace są nadal w sprzedaży i dostępne w Muzeum Regionalne w Preszowie, Miejskie Centrum Informacji w Preszowie i Urząd Miejski w Krywańsku.
Uzyskano szereg trójwymiarowych obiektów z zakresu tradycyjnej kultury ludowej Muzeum Regionalne w Preszowie są obecnie częścią kolekcji etnograficznej Jána Lazoríka i jego stałej ekspozycji etnograficznej. Muzeum zrealizowało pięć tematycznych wystaw objazdowych. Ostatnia z nich, Pieczenie chleba w fotografii Jana Lazorika, był wkładem w jego przedwczesne urodziny. Została przygotowana przez Muzeum Regionalne w Preszowie przy wsparciu finansowym gminy Krivany. V Centrum Kultury Ludowej i Rzemiosła w Krivanach W zaadaptowanym kamiennym spichlerzu znajduje się zainstalowana wystawa z autentycznymi fotografiami z epoki i opracowaniem tekstowym ilustrującym pierwotną funkcję poszczególnych eksponatów / młocarnie, czyszczarki do zboża, siewniki itp. Unikatowe zdjęcia obejmują nieistniejące już obiekty, które w przeszłości stanowiły integralną część zagrody lub wsi. Oprócz spichlerzy i stodół były to głównie młyny, które kończyły cykl produkcji chleba przed jego wypiekiem.
Ján Lazorík zmarł 30 sierpnia 2015 r., na kilka tygodni przed ukończeniem 95 lat.podzielony in memoriam Pribinov krzyż II. klasa „za wyjątkowe zasługi dla rozwoju kulturalnego Republiki Słowackiej w dziedzinie sztuki ludowej i folkloru“
„Wielkość człowieka leży w jego myśleniu“.“ powiedział francuski pisarz i filozof chrześcijański Blaise Pascal. Ján Lazorík był niewątpliwie wielkim człowiekiem w regionie Szarisza.
Wybór najważniejszych momentów z jego twórczości, a także z jego życia i myśli do przemyślenia:
- Zebrano więcej jak 270! obraźliwe nazwy na męski ? Jako śliski, mirdajryczny olbrzym? A „tylko“ 60 obraźliwe żeńskie imiona? Jak rochľa, piskuľa, lapštiga (źródło: książka Humor- prawdziwe obrazki z dawnych “dzedzini“ 1. a 2. część - Ján Lazorik(2006)
- Kiedy stracił swoje notatki i nie mógł pogodzić się ze stratą. Napisał babe Vange, bułgarskiej niewidomej wróżbitki, aby sprawdzić, czy mogłaby mu pomóc znaleźć notatnik z jego zapiskami. Wróżka odpowiedziała, że nie może mu pomóc ani doradzić, ponieważ zeszyt spadł na ziemię...
- Dręczyli go słowami, jeśli ktoś powiedział, że pewne - wyższe - stany umysłu nie mogą być wyrażone w dialekcie, lub że dialekt nie ma dzisiejszych terminów literackich, takich jak wrażenie, koncepcja, wyobraźnia, znaczenie.
- Miał nadzieję, że im więcej czasu minie, tym pomniki będą rzadsze, bardziej podziwiane. Stało się wręcz przeciwnie. Twierdził, że naród karmił się materializmem i obcością, tubylcy wstydzili się swojego ojczystego języka, a dzieci powoli stawały się nieświadome, że ich przodkowie tu byli.
- Jako nauczyciel języka słowackiego codziennie żalił się swoim uczniom, że muszą uczyć się wielu nienaturalnych rzeczy. Zastanawiał się, dlaczego ziarno jest zapisywane przez miękkie i, ale zioło przez ypsilon, podobnie jak słowa quadrille i quadrille. Dlatego uważał język słowacki i jego pisownię za jedne z najtrudniejszych na świecie i chciał raz na zawszeygumovat od słowackiej pisowni znienawidzonego ypsilon. W 1967 r. był na spotkaniu w Instytucie Lingwistycznym Słowackiej Akademii Nauk. Wrócił z wiadomością, że ypsilon zostanie ostatecznie zniesiony. Tak się jednak nie stało.
- “ ...ludzkość może uratować się tylko żyjąc zgodnie z naturą, jej prawami, zachowując różnorodność jako zasadę stworzenia i sens życia...“.“ ( Ján Lazorík)
- „(...) to dzięki czci człowiek odróżnia się od zwierzęcia....“.“ (Ján Lazorík)
- “Nikt nigdy nie stał się piękniejszy poprzez zmianę twarzy“.“ (Ján Lazorík)
- „ tak jak natura modyfikuje swoje małe ptaszki, kraby i żuczki - ale jest takie pole, że każdy kwiatek jest inny, a jeśli tarasy są modami na jednym panelu, jedna moda, jedna pop-muzyka, jeden język pisany się zmienia - nie ma po co żyć, uczyć się, o Boże nasz, kto uratuje ten ogłupiały świat?!“ (Ján Lazorík)
(Czasami każdy region miał inny zwyczaj, inną ciszę, inną pieśń, inny umysł, inną mowę i inwencję, inne zarządzanie, inny strój, inny dom, inną miskę i chochlę. Naród był jak natura i to był prawdziwy sens życia. Tak jak w przyrodzie wszędzie jest inny ptak i owad, tylko ta łąka nam się podoba, gdzie każdy kwiat jest inny, a teraz wszędzie te same bloki mieszkalne, moda, muzyka, jeden język pisany, nie ma już czego podziwiać, czcić, o Boże, kto uratuje ten głupi świat ?).












