Tradycje i zwyczaje w Szariszu, jakie znasz i jakich nie znasz.
Nie ma chyba piękniejszego i bogatszego w tradycje święta w roku niż Boże Narodzenie. Rozpoczyna je okres Adwentu, który w przeszłości kojarzył się ze śniegiem skrzypiącym pod stopami, mrozem szczypiącym w twarz. Koc śniegu miał znaczenie przykrycia wszystkiego, czego ludzie doświadczali przez cały rok, przynosząc spokój i ciszę w życiu rodzin. Tak jak śnieg spadł na ziemię. Cicho. I to właśnie w tym wyczekiwanym czasie rodziny i zagrody przygotowywały się na Boże Narodzenie, przeplatane tradycjami i zwyczajami. Kilka z nich prezentujemy w region Szarysz, które do dziś można znaleźć w niejednym domu. Ich mądrość i dowcip to nasze dziedzictwo, które należy zachować.Czyszczenie
Aby upewnić się, że Święty Mikołaj przybył do czystego środowiska, domy w Szaryszu były sprzątane po raz ostatni tuż przed Wigilią, zwykle tydzień przed świętami. Jeśli było zaklęcie, to przez trzy dni.
Gofry
W przeszłości wypiek opłatków był jednym z obowiązków rektorów, którzy mieli również dochód z wypieku opłatków wymieniony w dekrecie. Ziarno do mielenia mąki lub mąkę na opłatki przynosili im uczniowie, którzy chodzili po domach w okresie poprzedzającym Boże Narodzenie, zwłaszcza w dniu św.
Opłatki z prostego ciasta przaśnego zaczęto wypiekać w żelaznych szczypcach zaraz po Łucji. Po jednej stronie szczypiec znajdował się zwykle znak krzyża, po drugiej gałązka lub kielich. Najlepsi uczniowie, wybrani i sprawdzeni przez rektora, roznosili upieczone opłatki w koszykach do domów zgodnie z zamówieniami na dwa lub trzy dni przed Wigilią. Każda rodzina otrzymywała w koszyku od dziesięciu do dwudziestu opłatków wodnych, kilka opłatków cukrowych i opłatków walcowanych. Kiedy uczniowie wykonali ładny wieniec, otrzymywali jedzenie i pieniądze w koszyku dla pana Rektora.
Dekoracja domu i mieszkania
Dzieciątko Jezus urodziło się na słomie, dlatego święta Bożego Narodzenia były w przeszłości również naznaczone słomą.
W Wigilię ojciec rodziny przynosił do pokoju wiązkę słomy, a pierwszej i drugiej nocy cała rodzina spała na słomie. Nawet symboliczna dekoracja na Boże Narodzenie była wykonana ze słomy.
Na zewnątrz ludzie wiązali słomę wokół drzew, a następnie stukali w nią kijem i mówili: „Będziesz rodzicem!“.
W Szariszu używano również ziemniaka - gruľa - do którego gęsto wtykano słomiane łodygi, ozdobione na końcu kokardkami z kolorowego papieru. W ten sposób powstawał słomiany jeż zwany zvizda - gwiazda, który zwisał ze strychu nad stołem. Drzewa, jakie znamy dzisiaj, nie były. Wierzchołki drzewek zawieszanych zwykle nad stołem były wykonane z jodły lub świerku i były ozdobione jabłkami, orzechami, opłatkami i świętymi obrazkami z odpustów, które rodzina odwiedzała w ciągu roku.
Zwyczaje i tradycje na „Viliya“
W Wigilię Bożego Narodzenia ogłoszono ścisły post - najsurowszy w roku.
Dzień ten zawsze uważany był nie tylko za ostatni od czasów Łucji, w którym ciemność przeważa nad światłem, ale także złe siły nad dobrymi.
Dlatego na przykład w Torisie w Szaryszu dorośli mówili dzieciom w Wigilię, aby unikały bójek, ponieważ mówiono, że kto zasłuży na bójkę w Wigilię, będzie bity przez cały rok.
W niektórych wioskach w Szaryszu, na „Viľiji“, dzieciom wolno było zjeść tylko jednego pieczonego ziemniaka i zjeść go z surową kapustą. Działo się tak pomimo zapachu, który unosił się w kuchni.
- Tradycja nakazywała, by tego dnia nikomu niczego nie pożyczać, aby bose kobiety nie zdobyły dobytku właściciela i nie okradły go, jego rodziny czy gospodarstwa.
- Wręcz przeciwnie, z radością witali każde kichnięcie, które w przeciwieństwie do dnia dzisiejszego nie zwiastowało zbliżającej się grypy, a powiększenie gospodarstwa domowego.
- Przed kolacją dziewczęta wybiegały na ulicę przed domem z pierwszymi gorącymi pieczonymi bobalkami, które były częścią wigilijnej kolacji z makiem. Którego mężczyznę zobaczyły jako pierwszego, takie imię miał nosić ich narzeczony.
- Pokojówki wróżyły też, czy dożyją roku przed wielką kolacją - przynosiły do pokoju drewno na opał i liczyły je przy piecu. Gdy przyniosły do domu w rękach parzystą liczbę polan, oznaczało to, że w ciągu roku doczekają się małżeństwa.
- Odważny był ten, który z zapartym tchem wybiegł wieczorem i przyniósł żetony. Jeśli udało mu się jednym tchem, gwarantowało mu to dużo pieniędzy w przyszłości.
- W ten sam sposób, jeśli w rodzinie była świnia, szli do niej i pytali, ile lat będą żyć. Ile razy świnia kwiczała tyle lat przepowiadała.
- Przed kolacją węgle były spalane na tylu szuflach, ile domownik miał ziarna. Który żar wytworzył najwięcej popiołu, z tego ziarna spodziewano się największych zbiorów.
- Gospodynie przynosiły na wigilijny stół orzechy, groch i jabłka. Każdy członek rodziny brał po jednym z każdego i rzucał je w cztery kąty pokoju, aby w następnym roku było ich w domu pod dostatkiem.
- Kolacja wigilijna, obfita, duża i gdzieś na wsiach, spożywana była przy stole owiniętym łańcuchem, co miało rzekomo łączyć rodzinę w nadchodzącym roku.
- Wszystkie żelazne narzędzia rolnicze, takie jak widły, listwy i brony, były tego wieczoru wkładane pod stół, a cała rodzina trzymała na nich stopy podczas kolacji, aby się zahartowały i nie zraniły podczas pracy w polu.
W Saris był to święty obowiązek, żeby sąsiad mógł pojechać do sąsiada na święta. Ale to zawsze niższy szedł do wyższego, nigdy odwrotnie. Wzrost oznaczał więcej pieniędzy, zdrowia i szczęścia w rolnictwie, więcej drobiu, zwierzyny, bogate podwórko.
Kolacja wigilijna w prawie każdej rodzinie rozpoczynała się modlitwą i namaszczeniem wszystkich członków rodziny miodem. Miodowy krzyż na czołach dziewcząt miał sprawić, że będą słodkie jak miód i pracowite jak pszczoły w roku, a chłopcy mieli sprawić, że dziewczęta będą do nich podobne.
W różnych częściach Szarisza przygotowywano potrawy z siedmiu, a w bogatszych rodzinach z dwunastu jaj. Do tradycyjnych potraw bożonarodzeniowych należały m.in. yucha, zupa goryczkowa z gribami, slifčanka lub zupa śliwkowa z gotowanych śliwek z ziemniakami, Postna zupa kapuściana z ziemniakami i pieczony bobalky ze słodzonym makiem. Upieczono ciasta na zakwasie, okrągły placek kucharski i placek z nadzieniem ziemniaczanym.
Bydło i drób również pochodziły z każdego dania. Jednak kot pozostał pusty, ponieważ uważano go za fałszywego, następnie pies, o którym mówiono, że rodzi się ślepy, i koń, o którym mówiono, że ma kopyta jak diabeł.
Tradycje w regionie Šariš narodziły się głównie na wsiach, przetrwały do dziś i gdziekolwiek się pojawią, ich misją jest świętowanie Bożego Narodzenia, dawanie pokoju, radości i docenianie tego, że rodzina jest razem.
Na koniec winieta autorstwa etnologa Sharis Jána Lazoríka, która należy do Bożego Narodzenia:
„... Winszuję, winszuję, świętemu Hodiemu, zbyt wielkiej kupy szykownych owoców, całej bujnej płodności, dobrego urodzenia, rozmaitości,
ojców, i ubogich, i bogatych, i bogatych, i bogatych, i bogatych, i bogatych, i bogatych, i bogatych, i bogatych, i bogatych, i bogatych, i bogatych, i bogatych.
Kirmakoch na sto yurmakoch, ramanoch jak vahanoch calf jahničkoch, jak na rakice guźičkoch
babu machiňu, dzifku kokiňu, vipraśanku śviňu!
W łapy sprytnych i w stopy szybkonogich kosów.
A jeśli cię obwiniamy, tylu ludzi, ilu jest na zewnątrz, tylu ludzi, ilu jest na masce,
jako pasterz, niech cię Pan błogosławi...“












